MENU

Fotografia analogowa na Twoim ślubie, czyli powrót do korzeni.

Zdjęcie z aparatu średnioformatowego Yashica Mat, które zawiesisz na swojej ścianie.

[A] Kiedy wiele osób myśli, że fotografia analogowa umarła, oto na każdym ślubie pojawia się Karola ze swoją Yashicą Mat. Czas zdjęć analogiem podczas ślubu, to chwile kiedy czas spowalnia, każdy kadr jest przez Karolinę wcześniej skrupulatnie planowany, mierzy światło i … potem wszyscy czekamy z niecierpliwością kilka dni aż negatyw zostanie wywołany.

Niemal zawsze dech zapiera jakość zdjęć, ich plastyka i absolutna ponadczasowość.
Prawdziwy old school – szlachetna sztuka.

Często na reportażu uśmiecham się pod nosem, kiedy Karolina bierze „kliszaka” z torby i zaczyna układać kadr, a goście ze szczerym podziwem i niedowierzaniem – że analogiem ktoś jeszcze fotografuje – wymieniają spojrzenia i komentują to co się dzieje. Kapitalne uczucie.

[K] W zdjęciach analogowych jest coś takiego perfekcyjnie nieidealnego, co mnie w nich urzeka. Film nie wybacza błędów, tutaj nie mogę zobaczyć, jak i czy w ogóle zdjęcie wyszło. A mamy ….tylko 12 zdjęć w rolce.

Październik 2021.
Z Asią i Mateuszem na sesję ślubną wybraliśmy się na wschód słońca w górach. Październik, nie pamiętam, która dokładnie była godzina, poza tym, że było bardzo wcześnie, a większość ludzi zapewne spała… Takie pory mają swoje minusy, w tym przypadku aż cztery, było – 4 stopnie. Nie przejmowałam się, że coś się stanie z aparatem, Yashica Mat podobno znana była z tego, że wytrzymywała niskie temperatury i dużą wilgoć. Intuicja jednak kazała powtórzyć ujęcie, czego nigdy wcześniej nie robiłam. Co się później okazało – na pierwszym zdjęciu pojawiły się dziury w emulsji, co spowodowało czarne smugi przechodzące przez środek negatywu. Drugie – poprawne. Powód? Najprawdopodobniej przeskok temperatur między ciepłym samochodem a mroźnym górskim powietrzem spowodował odklejenie emulsji. Jak dobrze, że zrobiłam wtedy dwa zdjęcia. Warto słuchać intuicji.

Maj 2022.
Ostatnio na ślubie podczas zdjęć grupowych tata Pani Młodej krzyknął “uwaga, bo klisza pęknie!”, jakie było jego zdziwienie, jak dowiedział się, że zaraz wyciągnę aparat analogowy. Kolejny temat do rozmów, do wspomnień. I pomyśl sobie, że Julia i Grzegorz, Asia i Mateusz, Jagoda i Mariusz i wiele innych Par, a może też Ty – będziesz wspominać za kilka, może kilkanaście lat, że też masz zdjęcie z analoga i jak dobrze, że klisza nie pękła 🙂

fotografia analogowa

Yashica Mat + Ilford Delta 400 b&w

Zdjęcie analogowe, Yashica Mat. Obraz na ścianę.

ZAMKNIJ